Zupełnie inne oblicze pokazały szczecinianki w wyjazdowym meczu z MTS Trendy Top Żory – liderem rozgrywek i jednym z głównych kandydatów do awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej. W porównaniu ze spotkaniem rozegranym tydzień wcześniej w Szczecinie Pogoń zagrała zdecydowanie odważniej i długimi fragmentami potrafiła nawiązać walkę z faworytem. O końcowym rezultacie zadecydowała jednak przede wszystkim skuteczność. Szczególnie po przerwie przestoje w ofensywie i zaledwie osiem zdobytych bramek okazały się zbyt dużym problemem w starciu z liderem.

Pogoń pojechała do Żor osłabiona. W składzie zabrakło kontuzjowanej Oleśkiewicz oraz Ćwiertni, a problemy zdrowotne, które pojawiły się kilka dni przed spotkaniem, wykluczyły również Klimek.

Wynik meczu otworzyła Nikola Wronkowska, a chwilę później trafienie dołożyła Emilia Jałowicka. Od tego momentu coraz wyraźniej do głosu zaczęły jednak dochodzić gospodynie. W 8. minucie na tablicy widniał wynik 5:2.

Szczecinianki potrafiły wypracowywać sobie sytuacje rzutowe, ale miały duże problemy z ich wykorzystaniem. W 13. minucie rzut karny obroniła Anastasiia Luniaka, jednak w ofensywie Pogoń przez kolejne pięć minut nie potrafiła znaleźć drogi do bramki rywalek.

Znacznie lepiej wyglądała końcówka pierwszej połowy. Cztery trafienia z rzędu zanotowała Nikola Wronkowska, najskuteczniejsza tego dnia zawodniczka Pogoni, dzięki czemu szczecinianki przed przerwą zmniejszyły straty. Do szatni obie drużyny schodziły przy wyniku 15:11.

Po zmianie stron Pogoń rozpoczęła odważnie. Rzut karny obroniła Zimny, a szczecinianki zbliżyły się do rywalek na trzy bramki. Jak się później okazało, był to najmniejszy dystans dzielący oba zespoły w drugiej części spotkania.

Pogoń nadal dochodziła do dobrych pozycji, jednak brakowało skutecznego wykończenia. Niewykorzystane sytuacje zaczęły się nawarstwiać, a lider rozgrywek potrafił konsekwentnie wykorzystywać słabsze momenty szczecinianek. Osiem bramek zdobytych przez Pogoń w całej drugiej połowie było zbyt małym dorobkiem, aby realnie zagrozić gospodyniom.

Mimo niekorzystnego rezultatu występ w Żorach pokazał zdecydowanie lepsze oblicze Pogoni niż wcześniejsze spotkanie przed własną publicznością. Szczecinianki zagrały odważniej i potrafiły stworzyć sobie wiele dobrych okazji. Do poprawy pozostaje jednak element, który w starciu z najmocniejszymi zespołami ligi ma kluczowe znaczenie – skuteczność i ograniczenie dłuższych przestojów w zdobywaniu bramek.

Bramki dla Pogoni: 8 Wronkowska, 5 Jałowicka, Chrapusta 3, Zdziebłowska 1, Uścinowicz 1, Gierasimow 1
MVP po stronie Pogoni: Katarzyna Zimny