W niedzielę szczecińską Pogoń czeka jeden z najtrudniejszych wyjazdów w sezonie. Podopieczne Oskara Serpiny udadzą się do Żor, gdzie zmierzą się z liderem Ligi Centralnej Kobiet – MTS Trendy Top Żory, zespołem od kilku lat konsekwentnie pukającym do bram ORLEN Superligi Kobiet.

Odkąd powstała Liga Centralna Kobiet, drużyna z Żor ani razu nie wypadła poza czołową trójkę rozgrywek. W sezonie 2023/2024 zakończyła rywalizację na drugim miejscu, rok później była trzecia, a poprzednie rozgrywki ponownie zakończyła jako wicemistrz ligi. Dwukrotnie dawało jej to możliwość walki o awans w barażach.

W maju tego roku MTS zmierzył się w dwumeczu o miejsce w Superlidze z SPR Sośnicą Gliwice. W pierwszym spotkaniu, przed własną publicznością Żorzanki postawiły rywalkom bardzo trudne warunki, przegrywając zaledwie 30:31. W rewanżu Sośnica była już zdecydowanie skuteczniejsza i zwyciężyła 31:21, zachowując miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Dwa lata wcześniej MTS również zakończył Ligę Centralną na drugim miejscu – wówczas bezpośredni awans wywalczył KPR Ruch Chorzów. Żorzanki otrzymały jednak szansę w barażu z AWS Energa Szczypiorno Kalisz. Także wtedy nie udało im się wykonać ostatniego kroku w kierunku Superligi.

Po awansie zespołu z Radomia MTS pozostał jednym z naturalnych kandydatów do walki o zwycięstwo w obecnym sezonie. W Żorach nie ukrywają wysokich ambicji, a jednym z sygnałów dalszego rozwoju klubu było pozyskanie sponsora tytularnego – firmy Trendy Top.

Początek sezonu tylko potwierdza aspiracje Ślązaczek. MTS wygrał dwa pierwsze spotkania i z kompletem punktów otwiera ligową tabelę.

Jedną z najważniejszych postaci drużyny Anny Niewiadomskiej pozostaje Maria Mazurkiewicz. W poprzednim sezonie należała do najskuteczniejszych zawodniczek rozgrywek, zdobywając średnio około 7,5 bramki na mecz. Obecne rozgrywki rozpoczęła równie dobrze – po dwóch kolejkach ma na swoim koncie 14 trafień.

Latem Żory dodatkowo wzmocniły siłę ofensywną. Do zespołu dołączyła doświadczona Karolina Jasinowska, ostatnio występująca w TAURON Ruchu Szczypiorno Kalisz. Szczecińscy kibice mogą pamiętać obrotową jeszcze z występów w KPR Ruch Chorzów, kiedy oba zespoły rywalizowały ze sobą m.in. na parkietach Superligi. Jasinowska błyskawicznie odnalazła się w nowym zespole – po dwóch kolejkach jest najskuteczniejszą zawodniczką MTS-u z dorobkiem 15 bramek.

Nowymi twarzami MTSu są Julia Skubacz i Milena Kaczmarek, które dołączyły z występującej w Superlidze Sośnicy Gliwice. Co ciekawe, jeszcze w maju rywalizowały przeciwko MTS w barażach o najwyższą klasę rozgrywkową. Na środku rozegrania MTS wzmocniła 21-letnia Ana Luísa Chaves, która do Żor trafiła prosto z Brazylii, jednak prawdopodobnie trwają jeszcze procedury związane z zalegalizowaniem zawodniczki z strukturach ZPRP.

W obecnej kampanii w drużynie z miasta ognia zobaczymy również byłą zawodniczkę Pogoni – Kamilę Białowąs. Rozgrywająca spędziła dwa sezony w Szczecinie, a latem tego roku przeniosła się do Żor. W barwach gospodarzy zobaczymy także Aleksandrę Sójkę. Wychowanka MKS Kusy Szczecin od sześciu sezonów reprezentuje klub z Żor i jest jednym z filarów ekipy ze Śląska.

Pogoń przystąpi do niedzielnego spotkania z zupełnie innym nastawieniem niż przed tygodniem. Szczecinianki rozpoczęły ligowe zmagania od wysokiego zwycięstwa na wyjeździe z SMS ZPRP I Płock. W drugiej kolejce, podczas pierwszego meczu we własnej hali, wysoko przegrały jednak z Koroną Handball Kielce 19:29.

Czy był to jedynie wypadek przy pracy? Odpowiedź może przynieść właśnie niedzielny pojedynek z liderem.

– Mecz na wyjeździe, więc będzie ciężka podróż, ale liczymy na to, że zdobędziemy te trzy punkty. Wiadomo, że one są teraz na swojej fali, wygrały dwa mecze, są na nas na pewno przygotowane i one na pewno chcą zwyciężyć, ale my chcemy jeszcze bardziej, żeby odkuć się po ostatniej przegranej – powiedziała dla Radia Szczecin Emilia Jałowicka, jedna z najskuteczniejszych zawodniczek Pogoni w ostatnim spotkaniu.

Podobnie do niedzielnego starcia podchodzi Milena Boryń.

– Mamy następny mecz wyjazdowy w Żorach, więc tam na pewno chcemy pokazać, że potrafimy grać fajną piłkę ręczną, a nie to, co było z Kielcami – mówi rozgrywająca Pogoni.

Dla szczecinianek będzie to więc nie tylko pojedynek z liderem i jednym z głównych kandydatów do awansu, ale również okazja do szybkiej odpowiedzi po nieudanym meczu z Koroną. Żory przystąpią do spotkania rozpędzone dwoma zwycięstwami. Pogoń – z potrzebą pokazania, że obraz z poprzedniej kolejki nie odzwierciedla jej rzeczywistych możliwości.

MTS Trendy Top Żory – SPR Pogoń Szczecin, niedziela 27 września, godz. 17:00, bezpłatna transmisja tutaj.