Siedem sparingów, tygodnie ciężkiej pracy i coraz bliższy start sezonu. Milena Boryń, nowa rozgrywająca szczecińskiej Pogoni, ma za sobą intensywny etap przygotowań. Jak ocenia aklimatyzację w zespole, progres drużyny i własną formę? Zdradza również, czego kibice mogą spodziewać się po niej w nadchodzącym sezonie oraz jak podoba jej się Szczecin.

Jak przebiegł proces aklimatyzacji w zespole?

 Z dnia na dzień czuję się coraz lepiej w drużynie. Dziewczyny oraz sztab trenerski bardzo dobrze mnie przyjęli, dzięki czemu od początku czułam się tutaj swobodnie. Z każdym treningiem coraz lepiej poznaję zespół i sposób pracy, więc myślę, że proces aklimatyzacji przebiega bardzo dobrze.

Za Wami ciężki okres przygotowawczy, do tego rozegranych 7 sparingów. Jak oceniasz ten czas z perspektywy zawodniczki?

Okres przygotowawczy to zawsze ciężkie i intensywne treningi, były momenty zmęczenia, ale mimo tego dobrze i ciężko pracowałyśmy. Mam nadzieje że efekty będą widoczne w lidze w trudnych momentach 

Czy widzisz progres drużyny od momentu pierwszych treningów do dnia dzisiejszego? 

Tak, widzę progres. Z treningu na trening coraz lepiej się rozumiemy i zgrywamy jako drużyna. Poprawiła się przede wszystkim nasza komunikacja i organizacja gry.

Które że spotkań było według Ciebie najlepszym sprawdzianem?

Wydaje mi się, że najlepszym sprawdzianem był sparing z Koroną Kielce. Od momentu, kiedy wyszłyśmy na pewne prowadzenie, utrzymałyśmy je do samego końca. Naszym celem było wygrać ten turniej, więc ten mecz był taką kropką nad „i”.

Jak oceniasz swoją predyspozycje, jest coś jeszcze nad czymś musisz popracować? 

Piłka ręczna to szybki i kontaktowy sport, dlatego wiem, że cały czas mogę się rozwijać. Staram się z każdego treningu i meczu wyciągać wnioski, poprawiać swoje błędy i pracować nad tym, żeby być coraz lepszą zawodniczką.

Czego szczecińscy kibice mogą spodziewać się po Tobie w nadchodzącym sezonie? 

Lubię szybką grę, dlatego kibice mogą spodziewać się z mojej strony szybkich ataków i walki o każdą piłkę. Na pewno będę starała się dawać z siebie wszystko w każdym meczu.

Czy udało Ci się zwiedzić Szczecin? Jak wrażenia, co już widziałaś?

Niestety, w natłoku treningów nie miałam jeszcze zbyt wielu okazji, żeby zwiedzić Szczecin. Udało mi się jednak odwiedzić Park Kasprowicza i oczywiście spróbować słynnego szczecińskiego pasztecika. Przede mną cały sezon, więc na pewno będę miała jeszcze okazję odkrywać nowe miejsca w Szczecinie.

Foto: Pawel Jakubowski Photography / pawi.pl