Zapowiada się jako jedno z najciekawszych spotkań 21. kolejki Ligi Centralnej Kobiet. Do Szczecina przyjeżdża solidny i ambitny zespół Handball AZS AWF Warszawa. Stawką meczu z bezpośrednim rywalem w tabeli jest dla Pogoni szansa awansu na 6. miejsce – obie drużyny dzieli zaledwie jeden punkt, na korzyść stołecznej ekipy.

Warszawianki to zespół, który jeszcze niedawno sportowo spadł do 1. ligi, jednak dzięki wycofaniu się z rozgrywek SPR Gdynia otrzymał szansę dalszej gry na zapleczu Superligi. Dziś w pełni ją wykorzystuje, prezentując nowoczesny, odważny handball. Co warte podkreślenia, to jedna z najmłodszych drużyn w lidze – średnia wieku wynosi niespełna 19 lat. Mimo to zespół imponuje charakterem, rosnącą pewnością siebie i dojrzałością boiskową.

Dobitnie potwierdził to ostatni mecz, w którym warszawianki minimalnie uległy na wyjeździe faworyzowanej Enei PR Poznań 31:29, choć jeszcze w 45. minucie prowadziły różnicą dwóch bramek. Co więcej, w pierwszej rundzie z tym samym rywalem przegrały dopiero po serii rzutów karnych. W bieżącym sezonie potrafiły również pokonać zespoły z Tczewa i Legnicy, co jasno pokazuje, że ich miejsce w środku tabeli nie jest przypadkowe.

Liderką ofensywy drużyny ze stolicy jest Justyna Pawełek. Z dorobkiem 110 bramek w 18 spotkaniach zajmuje obecnie 2. miejsce w klasyfikacji strzelczyń Ligi Centralnej Kobiet. To zawodniczka regularnie wybierana do „siódemki kolejki” i nagradzana tytułami MVP.

Silnym wsparciem dla niej jest utalentowana młodzież z doświadczeniem reprezentacyjnym: Zofia Floriańczyk i Magdalena Pietrak (kadra juniorek), a także Joanna Kalbarczyk i Marta Wrzesińska (młodzieżowa reprezentacja Polski). Coraz lepiej prezentuje się również Martyna Szczepanik – niespełna 20-letnia rozgrywająca, która w pierwszym meczu z Pogonią po raz pierwszy w sezonie osiągnęła dwucyfrową zdobycz bramkową, a średnio notuje 4,2 trafienia na mecz. Jeszcze skuteczniejsza jest Julia Wójcik, która dokłada średnio 4,7 gola na spotkanie.

W marcu do gry po kontuzji wróciła kapitan zespołu, Dominika Macikowska, i szybko udowodniła swoją wartość – zdobyła 7 bramek w meczu z Olkuszem oraz 4 w starciu z Poznaniem, stając się jednym z kluczowych ogniw drużyny.

Ambicje warszawianek sięgają jednak wyżej. W klubie otwarcie mówi się o walce o 5. miejsce w tabeli. Scenariusz jest prosty – wygrane w dwóch ostatnich meczach mogą sprawić, że ten cel stanie się rzeczywistością.

AWF Warszawa to drużyna, która na pewno będzie walczyć i grać bardzo intensywnie przez cały mecz. Kluczowe będzie narzucenie własnego tempa, ograniczenie prostych strat i skuteczność w ataku pozycyjnym. Jeśli zagramy w 100% drużynowo i konsekwentnie, myślę że ostatnie domowe punkty w tym sezonie zostaną w Szczecinie.

oceniła Julia Oleśkiewicz.

Również Pogoń ma apetyt na 5. lokatę, choć w tym przypadku nie wszystko zależy od zespołu z Pomorza Zachodniego. Nawet komplet zwycięstw w dwóch ostatnich spotkaniach może nie wystarczyć – kluczowe będzie także rozstrzygnięcie rywalizacji Legnicy z Warszawą, na które szczecinianki będą spoglądać z dużą uwagą.

Jedno jest jednak pewne – Pogoń jest na fali i prezentuje handball, który przyciąga kibiców. Granatowo-bordowe złapały wiatr w żagle: po efektownym zwycięstwie nad faworyzowanym Poznaniem poszły za ciosem, pokonując wyżej notowany zespół z Tczewa, a w ostatniej kolejce bez większych problemów uporały się z SMS ZPRP I Płock.

Myślę, że widać, że złapałyśmy lepszą stabilność w grze. Z meczu na mecz jest więcej pewności, mniej prostych błędów i lepiej reagujemy w trudnych momentach. To jest najważniejsze na tym etapie sezonu — nie tylko forma, ale też powtarzalność i konsekwencja w grze.

powiedziała obrotowa szczecińskiej drużyny – Julia Oleśkiewicz.

Choć w obecnych rozgrywkach Pogoń długo zmagała się z problemami zdrowotnymi, dziś można odnieść wrażenie, że limit pecha został już wyczerpany. Do gry wróciły Zdziebłowska i Chrapusta – zawodniczki, które w przeszłości reprezentowały barwy stołecznego klubu, co tylko dodaje tej rywalizacji dodatkowego smaczku.

Po drobnym urazie na skrzydle znów oglądamy dynamiczną i skuteczną Gierasimow, a z drugiej linii coraz pewniej punktują duet WiśniewskaWronkowska, który zaczyna stanowić o sile ofensywnej zespołu. W brance świetne występy notują Luniaka i Zimny.

Szczecinianki mają też swoje rachunki do wyrównania. Grudniowa porażka z 2025 roku (22:25) była wyjątkowo bolesna, zwłaszcza że to właśnie Pogoń przystępowała wówczas do meczu w roli faworyta.

Czego kibice mogą się spodziewać po tym spotkaniu?

Na pewno dużej walki i zaangażowania od pierwszej do ostatniej minuty. To ostatni mecz u siebie w tym sezonie, więc chcemy dać z siebie wszystko i dobrze zakończyć granie przed własną publicznością. Liczymy też na wsparcie kibiców, bo ono zawsze daje nam dodatkową energię.

zakończyła Oleśkiewicz.

SPR Pogoń Szczecin – Handball AZS AWF Warszawa, sobota 25 kwietnia, godz. 15:00 hala miejska MOSRiR przy ul. Twardowskiego 12b, wstęp wolny!