Szczecinianki już w sobotę zawalczą o 5 lokatę na koniec sezonu 2025/2026 w Lidze Centralnej Kobiet – jedyny warunek – komplet punktów w mecz z SPR Olkusz.
Obecny sezon dla „Srebrnych Lwic” zdecydowanie nie należy do najłatwiejszych. W styczniu 2026 roku, po dwóch i pół roku pracy, z funkcją pierwszego szkoleniowca pożegnał się Maciej Haupa. Jego miejsce zajęła Patrycja Głąbik. Jak podkreślono w komunikacie klubowym: „Zmiana na stanowisku szkoleniowca ma być pozytywnym impulsem dla pierwszego zespołu w walce o poprawę swoich notowań w tabeli”.
Pod wodzą nowej trenerki drużyna odniosła trzy zwycięstwa w ośmiu spotkaniach. Kluczowe punkty zdobyte w Tczewie i Pietrowicach znacząco oddaliły widmo spadku. Szczególnie cenne było to drugie starcie – bezpośredni pojedynek z rywalem z dolnych rejonów tabeli. W Zabrzu (drugiej hali zespołu z Pietrowic) gospodynie prowadziły jeszcze w 52. minucie 29:25, jednak końcówka należała do „Srebrnych Lwic”. Zespół z Olkusza rozegrał ją koncertowo, odwracając losy meczu i zwyciężając 32:31.
O tym, że olkuszanki potrafią postawić się wyżej notowanym rywalkom, świadczą choćby spotkania z Radomiem. Oba co prawda zakończyły się porażkami, ale różnice były minimalne (30:32 i 35:40). Do tego dochodzą zwycięstwa nad Legnicą, Warszawą oraz wspomnianym Tczewem, które pokazują potencjał tej drużyny.
Trzon zespołu niezmiennie stanowi Paula Masiuda. Kapitan „Srebrnych Lwic” notuje średnio 4,2 bramki na mecz, a jej ofensywne popisy – jak 11 trafień przeciwko Pietrowicom czy 7 goli w Poznaniu – regularnie napędzają zespół. Liderką klasyfikacji strzelczyń pozostaje jednak Michalina Gryczewska, wielokrotnie wybierana do „siódemki kolejki”. Jej średnia przekracza pięć bramek na mecz i wszystko wskazuje na to, że już w najbliższym spotkaniu przekroczy barierę 100 trafień w sezonie LCK.
Stabilną formę utrzymują również Paulina Kulik i Marta Wroniewicz, które stanowią ważne ogniwa drugiej linii. Nie można też pominąć roli Karoliny Kwiatkowskiej – bramkarki, która swoimi interwencjami wielokrotnie ratowała zespół i została wyróżniona nagrodą MVP m.in. w meczach z Poznaniem i Warszawą.
Pod koniec pierwszej rundy LCK Pogoń, grając przed własną publicznością, pokonała SPR Olkusz 33:31. Było to spotkanie z gatunku tych „ciężkich”, o podwójną stawkę – klasyczny mecz za sześć punktów. Szczecinianki rozstrzygnęły go na swoją korzyść dopiero w ostatnim kwadransie, a jego przebieg do złudzenia przypominał niedawne starcie z Warszawą.
No właśnie – rozpędzona Pogoń potwierdziła swoją wysoką formę w ostatniej kolejce, pokonując AZS AWF Handball Warszawa 27:25 i ustanawiając najdłuższą aktualnie serię zwycięstw w LCK. Licznik zatrzymał się na czterech wygranych z rzędu. Kapitalne zawody między słupkami rozegrała Zimny, która w kluczowych momentach końcówki popisała się serią interwencji. Tytuł MVP, przyznany przez kibiców, trafił natomiast do najskuteczniejszej tego dnia zawodniczki granatowo-bordowych – Aleksandry Wiśniewskiej, autorki sześciu trafień. Na szczególne wyróżnienie zasługują Chrapusta i Zdziebłowska, które w tym spotkaniu dwoiły się i troiły, będąc niezwykle aktywne po obu stronach boiska i wnosząc ogromny wkład w grę zespołu.
Olkuszanki wciąż nie mogą być pewne ligowego bytu. Jeśli same nie zdobędą choćby 1 punktu w sobotę z Pogonią ich uwaga będzie skierowana na Zabrze, gdzie Pietrowice Wielkie zmierzą się z ENEA Piłka Ręczna Poznań. Wynik tego spotkania może mieć kluczowe znaczenie dla układu dolnej części tabeli (Pietrowice muszą zdobyć komplet punktów, aby myśleć o utrzymaniu kosztem Olkusza).
Sobota, 2 maja, 17:00 SPR Olkusz – SPR Pogoń Szczecin, bezpłatna transmisja tutaj.