Korona przyjechała do Szczecina w mocno okrojonym składzie. Wśród nieobecnych była m.in. jedna z liderek zespołu – Julia Grzesita, powołana na zgrupowanie reprezentacji U20. W efekcie popularne „Koroneczki” dysponowały jedynie ośmioma zawodniczkami z pola.

Spotkanie rozpoczęło się od trafienia Pogoni – już w pierwszej akcji wynik otworzyła Zdziebłowska. Do 11. minuty gra była wyrównana i toczyła się w rytmie bramka za bramkę. Z czasem jednak w grę gospodyń wkradło się sporo niedokładności. Seria niewymuszonych błędów oraz brak skuteczności w ataku zostały bezlitośnie wykorzystane przez przyjezdne, które w 20. minucie zdołały wypracować trzybramkową przewagę.

Pogoń odpowiedziała w najlepszy możliwy sposób. Pięć minut później na tablicy świetlnej widniał już remis, a wszystko za sprawą trzech kolejnych trafień autorek: Oleśkiewicz, Wiśniewskiej oraz Koprowskiej. Korona nie zamierzała jednak oddawać inicjatywy. Mimo krótkiej ławki rezerwowych potrafiła ponownie przejąć kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie i jeszcze przed przerwą odzyskała prowadzenie. Do szatni schodziła z dwubramkową zaliczką.

Po zmianie stron Pogoń próbowała odrabiać straty, jednak jej akcje były długie, mozolne i zbyt rzadko kończyły się skutecznymi rzutami. Korona, mimo kadrowych problemów, konsekwentnie punktowała rywalki kolejnymi trafieniami. W 44. minucie wydawało się, że szczecinianki łapią wiatr w żagle – po bramce kontaktowej było już tylko 18:19. Jak się okazało, był to jedynie chwilowy zryw.

W całym spotkaniu Pogoń zaprezentowała się poniżej oczekiwań. Brak koncentracji od pierwszych minut, liczne straty i seria niewymuszonych błędów sprawiły, że przy tak osłabionym rywalu była to szansa wyraźnie zmarnowana.

Jednym z jasnych punktów w ekipie gospodyń była Luniaka. Z powodu kontuzji Zimny i Ćwiertni bramkarka samotnie strzegła szczecińskiej bramki przez całe spotkanie. Obroniła dwa rzuty karne, zdobyła dwie bramki i dołożyła do tego wiele bardzo dobrych interwencji, które wielokrotnie ratowały zespół przed większą stratą, słusznie wybrana przez kibiców MVP.

Pogoń miała znakomitą okazję, by zrewanżować się Koronie za wcześniejszą minimalną porażkę w Kielcach, jednak tej szansy nie wykorzystała. Szczecinianki wciąż zajmują 8. miejsce w tabeli, lecz tuż za ich plecami – z identycznym dorobkiem punktowym – czają się zespoły z Olkusza oraz Pietrowic Wielkich.

Kolejna okazja do poprawy nastrojów już za tydzień. Wówczas Pogoń zagra ponownie przed własną publicznością, a przeciwnikiem będzie  ENEA Piłka Ręczna Poznań. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 15:00.

Bramki dla Pogoni: Chrapusta 5, Koprowska 5, Wiśniewska 3, Oleśkiewicz 2, Luniaka 2, Klimek 1, Gierasimow 1, Wronkowska 1, Niełacna 1, Zdziebłowska 1.

MVP po stronie Pogoni: Anastasiia Luniaka