W sobotę kibiców Ligi Centralnej Kobiet czeka jedno z najciekawszych spotkań tej kolejki. Pogoń Szczecin podejmie na własnym parkiecie Suzuki Korona Handball Kielce – aktualnie trzecią drużynę rozgrywek i to kolejny zespół ze ścisłej ligowej czołówki z którym Pogoń będzie mierzyła się w krótkim czasie. Pierwsze starcie obu ekip zakończyło się minimalną, jednobramkową porażką szczecinianek. Jak podkreśla trener Pogoni Oskar Serpina, tamten mecz – mimo przegranej – był ważnym sygnałem dla zespołu. Pokazał, że drużyna jest w stanie rywalizować jak równy z równym z kandydatem do czołowych lokat i realnie myśleć o zwycięstwie.

Pierwszy mecz przegrany jedną bramką – jakie wnioski wyciągnęliście z tamtego spotkania? 

Po pierwszym meczu mamy przede wszystkim świadomość, że mimo porażki jedną bramką potrafimy rywalizować z zespołem ze ścisłej czołówki, jakim jest Korona Handball Kielce. W tamtym wyjazdowym spotkaniu udowodniliśmy, że jesteśmy w stanie podjąć walkę i realnie myśleć o zwycięstwie. To dla nas bardzo ważny mecz, bo chcemy sprawić niespodziankę. Nie jesteśmy faworytem, ale grając na własnym parkiecie i prezentując bardzo dobry, konsekwentny handball przez pełne 60 minut, możemy ten mecz wygrać. 

Korona to trzecia siła Ligi Centralnej Kobiet. Czy w sobotę kluczowa będzie taktyka, czy bardziej mentalność zespołu?

Zespół Korona Handball Kielce to trzecia siła Liga Centralna Kobiet, dlatego w sobotę kluczowe będą zarówno taktyka, jak i mentalność. Musimy zagrać bardzo konsekwentnie i wystrzegać się prostych błędów własnych. Przy dobrej skuteczności w ataku i mocnej, agresywnej obronie możemy pokusić się o zwycięstwo. Taktycznie będziemy dobrze przygotowani — najważniejsza będzie realizacja założeń na boisku. O mentalność jestem spokojny. W ostatnim meczu ligowym drużyna udowodniła, że potrafi walczyć do ostatniej minuty o jak najlepszy rezultat z wyżej notowanym rywalem.