Pierwsza runda sezonu była dla zespołu wymagająca i pełna spotkań, w których o końcowym wyniku decydowały detale. Trener Oskar Serpina podsumowuje dotychczasowe występy, wskazuje największe atuty drużyny – w tym jedną z najlepszych defensyw w lidze – oraz obszary, nad którymi zespół intensywnie pracuje przed rundą rewanżową. W wywiadzie poruszamy również temat sytuacji zdrowotnej zespołu, wpływu kontuzji na grę oraz indywidualnego rozwoju zawodniczek. Nie zabraknie także zapowiedzi rundy rewanżowej, sportowych ambicji drużyny i pierwszego meczu tej części sezonu przeciwko Startowi Pietrowice Wielkie.
Jak z perspektywy trenera podsumuje Pan pierwszą rundę – co było największym plusem zespołu, a co wymaga jeszcze poprawy?
Pierwsza runda była dla nas wymagająca i momentami bardzo pechowa. W kilku meczach o wyniku decydowały detale, a szczęście nie zawsze było po naszej stronie. Kluczowe były spotkania z Tczewem, Warszawą, Kielcami i Legnicą – w każdym z nich byliśmy blisko zwycięstwa, jednak zabrakło przede wszystkim skuteczności rzutowej. Gdybyśmy wygrali choć trzy z tych meczów, dziś bylibyśmy na 5. miejscu w tabeli i realnie myśleli o wyższych celach.
Mimo że obecna pozycja w tabeli nie jest dla nas satysfakcjonująca, widzę wiele pozytywów. Niektóre zawodniczki zrobiły duży postęp ofensywny- w pierwszej rundzie zdobyły więcej bramek niż przez cały poprzedni sezon. Cieszą też indywidualne rekordy- najwięcej rzuconych bramek w jednym spotkaniu w dotychczasowej karierze Wiktorii Gierasimow, Emilii Jałowickiej, Julii Oleśkiewicz czy Amelii Worożańskiej.
Naszym dużym atutem jest defensywa – po pierwszej rundzie mamy drugą najlepszą obronę w lidze. To solidny fundament na przyszłość. Elementem, który wymaga jeszcze poprawy, jest atak pozycyjny i to na nim koncentrujemy się w dalszej pracy.
Jak obecnie wygląda sytuacja zdrowotna drużyny – czy kontuzje miały duży wpływ na waszą dyspozycję w tej części sezonu?
Na ten moment sytuacja zdrowotna zespołu jest dobra. Oczywiście pojawiają się drobne urazy, co jest naturalne, ale od początku roku nie mieliśmy sytuacji, w której na treningu nie moglibyśmy przeprowadzić pełnej formy gry.
W pierwszej rundzie największym problemem były jednak kontuzje na pozycjach rozegrania, na które nie mieliśmy wpływu. Od inauguracji ligi aż do ostatniego meczu rundy z Olkuszem ani razu nie trenowaliśmy z kompletem rozgrywających. W najtrudniejszym okresie – od spotkania z Tczewem do meczu z Olkuszem- w pełni zdrowe były tylko cztery zawodniczki na tych pozycjach, co mocno utrudniało zarówno proces treningowy, jak i rotację w meczach ligowych.
Wciąż czekamy na powrót Nikoli Lewandowskiej, która zmaga się z urazem. Bardzo cieszy natomiast powrót Laury, która przez poważną kontuzję straciła całą pierwszą rundę. To zawodniczka, która może wnieść do zespołu bardzo dużo zarówno w ataku, jak i w obronie – jej brak był w pierwszej części sezonu wyraźnie odczuwalny.
Czego możemy się spodziewać po rundzie rewanżowej – w jakich elementach zespół musi zrobić krok do przodu, by realizować cele na sezon?
W pierwszej rundzie nigdy nie brakowało nam woli walki. Porażki bardzo przeżywaliśmy, ale nie podcinały nam skrzydeł – wręcz przeciwnie, przekładały się na jeszcze większe zaangażowanie i determinację w kolejnym tygodniu treningowym. Tego podejścia nie zamierzamy zmieniać, bo ono jest właściwe niezależnie od wyniku.
Runda rewanżowa to dla nas czas na wyrównanie rachunków. Jest kilka spotkań, które szczególnie zapadły nam w pamięć i w których chcemy udowodnić, że to my powinniśmy zejść z boiska jako zwycięzcy.
Jestem przekonany, że druga runda będzie wyglądała inaczej, zwłaszcza po przygotowaniach od początku stycznia. Zakończyliśmy krótki, ale bardzo intensywny okres przygotowawczy, zwieńczony wartościowymi sparingami w Świdwinie. Wykonaliśmy solidną pracę zarówno pod względem sportowym, jak i mentalnym, a w zespole widać dużą ochotę do gry i rywalizacji.
W pierwszym meczu rundy rewanżowej zmierzymy się ze Startem Pietrowice Wielkie – jakie są ich największe atuty i na czym będziecie chcieli zbudować swoją przewagę?
Start Pietrowice Wielkie na pewno przyjedzie do Szczecina bardzo zmotywowany. Dla nich to mecz o dużym ciężarze gatunkowym, dlatego spodziewamy się twardej, fizycznej gry. My absolutnie nie możemy pozwolić sobie na rozluźnienie, mimo że gramy na własnym parkiecie.
Z naszej strony nie planujemy żadnych nadzwyczajnych rozwiązań. Od pierwszego meczu rundy rewanżowej chcemy przede wszystkim pokazać na boisku to, nad czym pracujemy od początku sezonu. Z perspektywy treningów widzę, że ta praca zaczyna przynosić efekty i coraz dłużej potrafimy utrzymać jakość w realizacji poszczególnych elementów. Liczę na to, że przełoży się to bezpośrednio na mecze ligowe. Więcej szczegółów zdradzić nie mogę.