Zmiana na fotelu lidera, awans Kusego

Bardzo ciekawie zapowiadało się spotkanie w Szczecinie, w którym drugoligowy MKS Kusy podejmował przy Twardowskiego lidera tabeli Słupię Słupsk. Działacze gości wyraźnie podkreślali, że zależy im na wygraniu ligi i awansie do wyższej klasy rozgrywkowej. Gospodynie podeszły do tej rywalizacji wyjątkowo zmotywowane i było to widać w grze obu drużyn.

Skoncentrowane i niezwykle skuteczne. Tak można powiedzieć o szczeciniankach po pierwszych 10 minutach zawodów przeciwko słupszczankom. Tablica świetlna wskazywała wówczas stan 7:1. Można było zapytać, kto tu powinien być liderem, a kto dopiero walczyć o to miano. Z całą pewnością był to najlepszy fragment gry Kusego w tym sezonie i… z teoretycznie najmocniejszą drużyną. A decydowała postawa naszych pań w obronie. Widać dobrą pracę dwójki trenerek.

Kusy po doskonałym początku nadal imponował. Raz po raz piłkę z własnej połówki na kontry posyłała Wiktoria Stefaniak. Szkoda tylko, że jej koleżanki nie zawsze potrafiły wpisać się na listę strzelczyń. Słupia nie rezygnowała z walki o punkty. Zmieniła ustawienie w obronie na znacznie bardziej agresywne. Odcinane od podań były aż dwie nasze szczypiornistki. Swoje między słupkami dokładała Dominika Peda. Do przerwy zadanie należało uznać za wykonane (19:12).

Jak jednak wiadomo, mecz w piłce ręcznej trwa 60 minut. I już nie raz, i nie dwa razy zdarzało się, że wynik rywalizacji lubił się odwracać. Gospodynie po prostu nie mogły dać rywalkom uwierzyć w tę tezę. Kiedy jednak w 34. min. zmarnowaliśmy rzut karny (bramkarka Słupii odbiła ten rzut nogą), obawy wyraźnie wzrosły, bo wynik brzmiał już tylko 19:15. Dobrze, że znowu kapitalnie w bramce zachowywała się Peda. Czas płynął na naszą korzyść, choć skuteczność należało błyskawicznie poprawić. Słupszczanki odzyskiwały wiarę, z której przed przerwą zostały wyzbyte.

Ratunkiem miały być rzuty karne i te ostatecznie zaczęły Kusemu wpadać (24:19). Emocje wcale jednak nie opadły. W 47. minucie oglądaliśmy akcję niczym z występów nieistniejącej już SPR Pogoni Szczecin w PGNiG Superlidze Kobiet. Błyskawiczna kontra, dokładne podanie na lewe skrzydło i trafienie po długim rogu. Dłonie aż same składały się do oklasków. Chwilę potem rezultat wyglądał już znacznie lepiej (27:20). Choć te dwuminutowe upomnienia mogły zaboleć. Ale bardziej chaos i głupie błędy, bo przyjezdne ostatecznie nadrobiły straty (w 58. minucie wyrównały – 28:28).

Zdecydowało jedno trafienie, której autorką była Dominika Roszkiewicz. Komplet punktów pozostał zatem w Grodzie Gryfa i teraz to Kusy piastuje fotel lidera rozgrywek.

II Liga Kobiet, grupa 2., 4. kolejka:

MKS Kusy Szczecin – Słupia Słupsk 29:28 (19:12)

Previous Article
Next Article

Najbliższy mecz ligowy

16:00

SPR Pogoń Szczecin vs MTS Kwidzyn

Przychodzą

Małgorzata Jurczyk (wolny transfer)
Hanna Pawiłojć (APR Świdnica)
Marlena Urbańska (wolny transfer)
Alicja Ślęzak (APR Poznań)
Milica Rančić (wolny transfer)
Katarzyna Zimny (wypożyczenie)

Tabela 1 ligi

Grupa A

#DrużynaMePkt
100
200
300
400
500
600
700
800
900
1000
1100

Losowe zdjęcia

73515629_2641991302533643_8959600597510651904_o 73027830_2641996215866485_6687198856498642944_o 74664651_2641995132533260_7238360301513474048_o 75231797_2641993825866724_1970425803065786368_o

Sponsorzy